Dnia 28.06 pod domem Premiera Donalda Tuska o godzinie 12:00 miała odbyć się demonstracja przygotowana przez środowiska, które chciały zamanifestować sprzeciw wobec polityki rządu, skompromitowanego za sprawą tzw. „afery taśmowej”. Miała, bo władze miasta zakazały protestu w tym miejscu.
 
– Spodziewaliśmy się takiej decyzji, jest ona jednak dla nas niezrozumiała – twierdzi Wojciech Szymański, prezes trójmiejskiego oddziału Stowarzyszenia KoLiber, które organizowało pikietę – z nagrań przedstawionych przez media wynika, że politycy łączą sprawy prywatne z państwowymi. Nie dotyczy to jednak obywateli, którzy nie mogą zaprotestować w miejscu publicznym, jakim jest skwer w pobliżu domu Premiera – dodaje.
 
„Spotkanie w określonych godzinach w dniu wolnym od pracy przy Skwerze im. Andrzeja Grubby może zakłócać spokój, porządek publiczny oraz odpoczynek mieszkańców (…) Prezydent Miasta Sopotu, które jest uzdrowiskiem, jako organ nadzorujący jest zobligowany do zapewnienia mieszkańcom spokoju i bezpieczeństwa – szczególnie w dniach wolnych od pracy” – czytamy w uzasadnieniu odmowy jaką wystosowali urzędnicy sopockiego magistratu.
 
Przy pomocy zespołu prawnego z Gdańskiego Klubu Stowarzyszenia Republikanie, z którym KoLiber ściśle współpracuje, zostało sporządzone odwołanie od tej decyzji. Wolność zgromadzeń nie jest prawem lecz wolnością i ma podstawową wartość w demokratycznym państwie. Szczególnie w Polsce o bogatej historii ruchu społecznego „Solidarność”. Wojewoda Pomorski nie podzielił jednak zdania organizatora protestu i podtrzymał decyzję Prezydenta Miasta Sopotu.
 
– Oczywiście Stowarzyszenie KoLiber nie podejmie się organizowania nielegalnej manifestacji. Wiem natomiast, że sprawa nie „rozeszła się po kościach” i pod domem premiera może się pojawić spora grupka osób – mówi Szymański.
 
Przygotowana przez organizacje demonstracja jest elementem protestów społecznych przeciwko rządom Platformy Obywatelskiej. Demonstracje i marsze odbyły się między innymi w Krakowie i Warszawie. Uczestniczą w nich w większości młodzi ludzie, którzy domagają się dymisji rządu w związku z tak zwaną aferą taśmową oraz akcją ABW w tygodniku Wprost.